Do wakacji zostało:
Strona główna
Licznik wizyt
380594
dziśdziś60
wczorajwczoraj142
w tym tygodniuw tym tygodniu60
w tym miesiącuw tym miesiącu3737
w sumiew sumie380594
obecnie 3

- wywiad z Panią Wirginią Węglińską, pracownikiem Muzeum „Stutthof”
w Sztutowie

Po powrocie ze Sztutowa nasza grupa postanowiła przeprowadzić wywiad z jednym z pracowników działu edukacyjnego Muzeum „Stutthof”, Panią Wirginią Węglińską, która była naszym przewodnikiem podczas pobytu na zielonej szkole.    

Oto zapis przeprowadzonej niedawno rozmowy.

 

1.     W swojej pracy przekazuje Pani zwiedzającym trudną prawdę historyczną, co daje Pani największą satysfakcję zawodową?

Największą przyjemność sprawia mi łamanie stereotypów. Często nauczyciele, z którymi współpracuję tłumaczą mi, że dzisiejsza młodzież nie potrafi samodzielnie pracować, nie jest zdolna do refleksji, nie umie dyskutować – z powodzeniem udowadniam im, że nie mają racji. Poza tym ogromnie cenię sobie kontakty z byłymi więźniami. Z wieloma z nich jestem związana emocjonalnie. Nie można opisać uczucia, które towarzyszy mi, kiedy przekazują nam swój „testament duchowy”.

2.     Na czym zależało autorom projektu Ja w miejscu pamięci? Jakie inne projekty edukacyjne Pani prowadzi?

Uczestnicy projektu mieli spojrzeć na otaczający ich świat przez pryzmat losów więźniów  KL Stutthof. Chcieliśmy, aby historia tego miejsca skłoniła do refleksji nad własnym życiem.

Obecnie oprócz jednodniowych wykładów i warsztatów prowadzę jeszcze dwa równoległe projekty: Stutthof i my… oraz Nasza mała ojczyzna – elbląska wysoczyzna. Pierwszy jest skierowany do uczniów klas gimnazjalnych Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Nowym Dworze Gdańskim. W drugim projekcie uczestniczą wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kamionku Wielkim. Chłopcy z MOW w Kamionku od lat opiekują się pomnikiem w Nadbrzeżu, gdzie niegdyś znajdowała się jedna z najcięższych filii KL Stutthof.

3.     Dlaczego Pani zdaniem istotne jest podejmowanie z młodzieżą tak trudnych tematów jak Zagłada?

Pojęcie „zagłada” jest dla wielu młodych ludzi czymś zupełnie abstrakcyjnym. Kiedyś jeden z uczestników warsztatów powiedział: Po co mam się o tym uczyć? To było tak dawno temu… a zresztą to tylko Żydów zabijali, nas nie, mnie to nie dotyczy. Ja bym się tak nie zachował. Mamy XXI wiek to się już nie stanie… Niestety wiele osób myśli w ten sposób. A przecież na świecie nadal toczą się wojny, dochodzi do masowych morderstw, niszczenia ludzkiej godności. Jeśli porównamy wydarzenia, które miały miejsce kilkadziesiąt lat temu z tymi, które dzieją się dookoła nas – dzisiaj, w XXI wieku – dojdziemy do wniosku, że ich przyczyny i skutki  niewiele się od siebie różnią.

Często podczas dyskusji nad tematem Zagłady cytujemy słowa Jana Pawła II:

Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego, co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić.

Chcemy w ten sposób uświadomić młodzież, że odnosi się to również do naszego zwykłego, codziennego życia.

4.     Czy mogłaby Pani przybliżyć los żydowskich więźniów obozu Stutthof?

Żydzi trafiali do Stutthofu przez cały okres istnienia obozu. Od momentu przybycia do obozu znajdowali się na dnie społeczności więźniarskiej. W najgorszej sytuacji były kobiety. Żydów przeznaczono do bezpośredniej eksterminacji, często odroczonej w czasie do momentu wyeksploatowania ich jako siły roboczej. Przebywali w najgorszych warunkach mieszkaniowych i higienicznych. Otrzymywali najmniejsze racje żywnościowe, a zarazem zmuszano ich do najcięższej i najbardziej upokarzającej pracy. Poddawano ich nieludzkiemu i okrutnemu systemowi kar i szykan. Byli mordowani w komorze gazowej, uśmiercani zastrzykami, rozstrzeliwani.

W KL Stutthof umieszczono prawie 50 000 Żydów (z tej liczby 49. 000 trafiło do obozu w II połowie 1944 r.)

W drugiej połowie 1944 r. przewagę liczebną stanowili więźniowie narodowości żydowskiej.

Łącznie w KL Stutthof oraz jego podobozach zginęło około 28. 000 Żydów.

Ekspertem zajmującym się historią Żydów w KL Stutthof jest kierownik działu dokumentacji dr Danuta Drywa. Pani Danuta bardzo chętnie dzieli się swoją wiedzą. Jeśli będziecie chcieli zadać jakiekolwiek pytania, możecie napisać do niej maila lub zaprosić Panią Danutę na wykład do Warszawy.

 

Wywiad przeprowadzili uczniowie klasy III.